Mocna i aromatyczna, czyli kawa "po turecku" :)
Herbata wyparła już słynną kawę "po turecku" i jest dziś w Turcji narodowym napojem. Ja jednak będąc w tym kraju spróbowałam takiej kawy i dziś chciałabym napisać właśnie o niej (o herbacie innym razem). Ale dlaczego o kawie? Bo kawę lubię, a poza tym znajomy, który był z nami na wakacjach zakupił sobie sprzęt do przyrządzania owego napoju, gdyż jest wiernym smakoszem kawy.
Zaprezentuję więc dziś sposób przyrządzania kawy "po turecku" krok po kroku, ponieważ w niedawnych odwiedzinach, został mi on przedstawiony :)
1. Kawa musi być oczywiście świeża ziarnista, najlepsza oczywiście ta 100% arabica, my dodatkowo mieliśmy jeszcze tą najciemniej zaznaczoną na etykiecie opakowania - czyli najmocniejszą.
2. Do zmielenia kawy służy specjalny młynek ręczny, zakupiony oczywiście w Turcji (na targach można znaleźć takich całe mnóstwo). Najlepiej mielić kawę ręcznie, nie młynkiem elektrycznym, gdyż wtedy ziarna się nie przepalają. Osobiście posiadam w domu ten elektryczny, z racji raczej lenistwa; no cóż, uroki szybkiego życia i częstego picia kawy ;) Ziarna mielimy do uzyskania postaci sypkiej.3. Zmieloną kawę przesypujemy do specjalnego garnuszka z długą rączką, zwanego IBRIQ lub KANAKA, również kupionego w Turcji. Lepiej zakupić taki porządniejszy, żeby posłużył nam dłużej, niż "niewiadomoco", jakich mnóstwo na tamtejszych targach. Niestety, ale używa sie go na ogniu, więc trochę od takiego garnuszka się wymaga.
4. Kawę w naczyniu zalewamy wodą (zimną!). Na każdą filiżankę trzeba liczyć ok. 2 łyżeczki kawy.
5. Zalaną kawę stawiamy na ogień. I tu rozpoczyna się proces naszej cierpliwości. Dlaczego?
6. Gdy kawa zacznie się gotować (a będzie to widać po unoszącej się takiej jakby pianie z fusami - ja to tak nazwałam ;)), zdejmujemy naczynie z ognia i czekamy aż lekko ostygnie. Proces zagotowywania i ściągania z ognia powtarzamy, uwaga (!), 3-krotnie.
7. Następnie napar rozlewamy do filiżanek.
Życzę smacznej, aromatycznej kawy! :)
I przy okazji życzę wszystkim i każdemu z osobna - Szczęśliwego Nowego Roku 2014 i wspaniałych, nowych wypraw!!! :)

Raaaaany, dobrze, ze ja kawy nie pije :PP
OdpowiedzUsuńTobie tez szczesliwego!
UsuńHahhaha, no ta to jest kawa - mocarz! ;))))
UsuńDzięki ;)
Agnieszko to mi tu napisałąś post ja 3-4 kawy takie dziennie pijam - super te naczynia do parzenia ja mam pospolite bo te to chyba u nas nie kupi? dziękuję buziaki ślę Marii
OdpowiedzUsuńNie wiem czy są takie naczynia w Polsce, bo nie szukałam :) wystarczyła mi kawka sporządzona przez znajomego ;)
Usuńsama raczej pijam z mlekiem ;)
w Nowym 2014 Roku życzę ci wszystkiego najlepszego , spełnienia niepełnionych marzeń , realizacji zamierzeń oraz dużo zdrówka buziaki ślę Marii
UsuńDziękuję Mario i wzajemnie! :)
UsuńBuziaki :*
ach Agnieszko jak mi tu dziś dobrze ,
OdpowiedzUsuńwlaśnie odwiedzam ulubione blogi z kawą a tu jeszcze o niej czytać-marzenie :)
kawowe pozdrowienia ślę :)))
dziękuję i równiez ślę właśnie te kawowe pozdrowienia! :)
UsuńJa kawoszem nie jestem, jeśli piję kawę to przeważnie poza domem gdzieś. W domu herbata hektolitrami. Co nie zmienia faktu, że chciałabym mieć taki śliczny młynek. Mieliłabym kawę mojemu M. Dziękuję bardzo za noworoczne życzenia. Tobie też życzę żeby Nowy Rok obfitował w fajne wydarzenia i niezapomniane momenty. I z całych sił trzymam kciuki za tę podróż poza Europę. Warto zrezygnować z innych wyjazdów by spełnić większe podróżnicze marzenie. I wiesz co? Ja wiem, że Ci się uda! :)
OdpowiedzUsuńO herbatce napiszę innego posta ;) Ale naczynko do kawy, faktycznie - super!
UsuńTobie również dziękuję za życzenia :)
Oby się ta moja wymarzona podróż udała :)
Nie lubię kawy i właściwie jej nie pijam:) Jednak sposób w jaki się ją przyrządza bardzo mnie się podoba i chętnie bym taką kawkę spróbowała:D Dla Ciebie tez dobrego Nowego Roku - niech będzie on obfitował w wiele wycieczek i podróży:)
OdpowiedzUsuńWłaśnie sposób przyrzadzania jest fajny, ze aż żal nie spróbować ;) ale mocna strasznie!
UsuńDziękuję :)))
Cudnie to zapodałaś, aż chce się napić takiej "siekiery".
OdpowiedzUsuńDla mnie, niestety, tylko rozpuszczalna gold, ale wciąz czuję zapach świeżo parzonej kawy w domu mojego taty.
Pozdrawiam, Ago i bardzo Ci dziękuję, że do mnie zaglądasz, z życzeniami jeszcze przybędę, więc na razie całuski! j.
Siekiera - dobrze powiedziane! ;) Najlepszy to jest chyba ten zapach :)
Usuńpozdrawiam :)
Mmm... Zapach świeżo zmielonej kawy... Nie lubię pić kawy, ale zapach uwielbiam.
OdpowiedzUsuńDużo szczęścia w Nowym Roku i wielu podróży.
Ja lubię kawę, ale bardziej z mlekiem. A zapach uwielbiam :)))
UsuńDzięki i wzajemnie, choć już na bloga zajrzałam ;)
Uwielbiam aromat kawy, zaparzonej cudownej, nęcącej...
OdpowiedzUsuńPrzyznaje się że uzależniłam się od espresso, uwielbiam ten wywar z włoskiego czajniczka, kiedyś bez mleka ani rusz, a dziś już jako właśnie taka dawka nawet podwójna " siekierki".
No i Również wspaniałego 2014! życzę :)!!
Ja nadal mleczko dolewam, ale kto wie? może kiedyś... aromat kawy jest cudowny :)
UsuńPozdrawiam ciepło! :))
mimo, że kawy nie pijam i nie lubię to tak to przedstawiłaś, że się wciągnęłam...:)
OdpowiedzUsuńcieszę się bardzo ;)
Usuńpozdrawiam! |:)
Dziękuję za piękny wiersz z zyczeniami!
OdpowiedzUsuńRównież Szczęśliwego Nowego Roku! :))))
Płyną życzenia w przestrzeń kosmiczną,
OdpowiedzUsuńAby w tym roku wszystko nam wyszło.
By rozwiązały się zła supełki
I rozsypały dobra perełki.
By zdrowie dotrzymało nam kroku,
Miłość głaskała nas w całym roku
I mam nadzieję, że to się zdarzy:
Uśmiech nie zniknie z naszych twarzy!
I że zrobimy dziś wielki skok
W ten nowy - lepszy - dla nas
- 2014- rok!
Tylko tego, co szczere, dobre, prawdziwe, natchnione i piękne, życzę Ci, Agnieszko, na ten nowy Czas.
Serdecznie pozdrawiam, j.
Dziekuję serdecznie Jo Anno :) Wzajmenie! :))))
UsuńJestem okropnym kawoszem więc ten post tak totalnie pode mnie.
OdpowiedzUsuńW tym Nowym Roku 2014 życzę Ci spełnienia najskrytszych marzeń, w tym też tych podróżniczych. Dużo zdrowia by umożliwiało Ci realizację celów i samych radosnych chwil!
Dzięki Trajbajowa! :)
UsuńWzajemnie kochana! :)
Nie pije kawy, chociaz jej zapach uwielbiam.Ale na taka chyba bym sie skusila...Pozdrawiam noworocznie...
OdpowiedzUsuńZapach super! Również pozdrawiam noworocznie! :)
Usuń