Smaki i zapachy Ukrainy ukryte w Travel Boxie...:)

Witajcie! :)
Podróżując, często odkrywamy nowe smaki. Smaki i zapachy zwykle kojarzą nam się z miejscami, w które się udaliśmy. Dlatego kiedy przeczytałam o Travel Boxie na blogu Life Good Moorning, od razu postanowiłam zajrzeć na ich stronkę i dowiedzieć się z czym mamy do czynienia :))
W miesiącu czerwcu 2015 Travel Box wypełniony był smakami Gruzji. Nie zdążyłam więc na niego. Ale w lipcu 2015 pudełko miało odkryć przed nami przysmaki Ukrainy.
Nie wahałam się ani chwili, tym bardziej, że na Ukrainie byłam już 6 lat temu i mam z niej przepiękne wspomnienia.
 Zamówiłam. Pod koniec lipca kurier dostarczył mi to niewielkie tekturowe pudełko, starannie zawinięte. Kiedy otwiera się boxa, uwierzcie mi, jest się w niemałej euforii, tym bardziej, że nie wiemy co jest w środku! To taki prezent niespodzianka :)))
Na wstępie przywitała mnie jeszcze większa radość, gdy zobaczyłam magnes z Odessy (a osatnio tak poszukiwałam jakiegokolwiek magnesu ukraińskiego). 
Oprócz tego znalazłam krótkie informacje na temat danego kraju, co znajduje się w Travel Boxie, co warto spróbować na Ukrainie oraz przepis na chłodnik z botwinki, mniam ;)
Pod spodem kryły się skarby :)
Jeden z najpopularniejszych napojów ukraińskich na gorące dni - kwas chlebowy marki Obolon. Koniecznie do wypicia schłodzony! ;)
Również cieszący się wielkim uznaniem kultowy ketchup z czosnkiem marki Torczyn.
Smak świeżych pomidorów z prawdziwym czosnkiem to świetna przyprawa do niejednego dania.
 Słynna kawa z Lwowskiej Kopalni Kawy, gatunkowo Arabica, mielona, aromatem przenosi mnie codziennie rano we wschodnie rejony.
A do kawki coś słodkiego, czyli krówki w czekoladzie marki AVK. Czy ktoś z nas nie lubi krówek? A do tego w czekoladzie? ;)))
 I na koniec deser totalne zaskoczenie, którego się nie spodziewałam! 
Chałwa z bakaliami "Zolotoj wiek" - czyli coś, co łasuchy takie jak ja, kochają najbardziej.
Chałwę robioną z sezamu pokochałam w Turcji, ale tego rodzaju jeszcze nie jadłam. Ukraińska pochodzi ze słonecznika, przez co nabiera zupełnie nowego wyrazu. Już się w niej zakochałam! :)
Travel Boxa polecam z najszczerszym sumieniem!
Jest to świeża wersja boxa subskrypcyjnego, zawierająca w danym miesiącu produkty spożywcze danego kraju. 
Nie wiemy, co znajdziemy w środku - znamy jedynie kraj, z którego owe produkty pochodzą. To trochę jak mikołajowa paczka świąteczna, którą możemy otwierać raz w miesiącu.
Oczywiście sami decydujemy, czy zamawiać co miesiąc, czy zakupić wielomiesięczny abonament.
Zapewniam - nie będziecie zawiedzeni!
Do tej pory delektuję się ukraińskimi przysmakami, ale już powolutku decyduję się na kolejny BOX, tym razem sierpniowy z Meksykiem w roli głównej :)

Więcej informacji znajdziecie na http://travel-box.pl/ lub https://www.facebook.com/travelboxpl.

Smacznego podróżowania! :)

PS. Wybywamy nad polski Bałtyk (udało się!:), do usłyszenia za jakieś 2 tygodnie! :)))

Komentarze

  1. Super. Ja właśnie też zamówiłem nawet z 2 miesięczną subskrypcją :) Czekam na Meksyk... i na coś jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, też zamówiłam Meksyk :) Czekam na Portugalię najbardziej ;)

      Usuń
  2. A ja kocham sery to kurcze trochę strach... z tą przesyłką. A Meksyk to ja mam na codzień i sadzonki mojego Diabła rodem z Meksyku - wszelkie odmiany papryczek.... ;)
    A tak serio- całkiem ciekawy pomysł, ciekawe jak to ma się do przesyłek tutaj do Norwegii bo z tego co wiem to wielu rzeczy nie można...;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem niestety jak to się ma do Norwegii, pewnie trzeba by sie z nimi skontaktować :)
      Nie wiem też czy przesyłki będą zawierać sery, więc tutaj też nie mogę odpowiedzieć ...
      Ale pomysł fajny :)

      Usuń
  3. To dla mnie coś nowego. Muszę poczytać o tym koniecznie. Uwielbiam chałwę!!! Jak do tej pory najbardziej smakowała mi turecka i niektóre greckie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Turecką też bardzo lubię :)))
      Polecam serdecznie :))))

      Usuń
  4. Pierwszy raz o travel boxie przeczytałam też na blogu Life Good Moorning:) Uważam, że to świetny pomysł! Tylko ciągle jakaś taka zamotana jestem i nie zamówiłam jeszcze:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To trzeba koniecznie się zebrać w sobie i zamówić ;)))

      Usuń
  5. Świetny pomysł z tym travelboxem, też sobie kiedyś zrobię taki prezent.

    Wpadam do Ciebie na tę pyszną kawę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki prezent niespodzianka to super pomysł :)
      Zapraszam! ;)

      Usuń
  6. Nigdy o tym nie słyszałam, ale brzmi bardzo ciekawie! Muszę poszukać więcej informacji :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mieszkam w takim miejscu, ze smaki calego swiata mam na codzien, do wyboru, do koloru :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no zdecydowanie!, ale w mojej małej mieścinie to ja mogę pomarzyć o smakach świata... Dlatego zamawiam ;)

      Usuń
  8. Świetny pomysł!
    Miłego wypoczynku nad naszym morzem :) Obyś miała inne wrażenia niż ja ;)

    Patrycja
    http://www.tedyiowedy.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wrażenia przy tak pięknej pogodzie są dużo przyjemniejsze, niż miałam zazwyczaj nad Bałtykiem :)

      Usuń
  9. Fajny pomysł, może też się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Rewelacyjny pomysł.
    Miłego pobytu nad morzem. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Może się skuszę?
    Pogoda dopisała :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mmmm ekstra :) my będziemy na ukrainie za równy miesiąc ale tylko przejezdnie, zawsze dobre i to :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To koniecznie cosik trzeba sobie przywieźć smacznego ;)

      Usuń
  13. No proszę, cieszę się, że mój wpis się przydał:) Byłam w tym sklepie z kawą we Lwowie, bardzo klimatyczny. Przyznam, że zestaw bardzo bardzo udany. Cieszy oczy i brzuch jak sądzę?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszy i to bardzo, czekam na następny :))

      Usuń
  14. O Jezu! Muszę zamówić tego travel boxa :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawa sprawa, nie slyszalam o tym wczesniej...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty